Wstrząsające wydarzenia w Leeds! 38-letni Owen Lawrence, który w biały dzień zaatakował dwie niewinne kobiety z kuszą i bronią palną, już nie stanie przed sądem. Mężczyzna zmarł w szpitalu po tym, jak sam sobie zadał rany. Czyżby los wymierzył mu karę szybciej niż wymiar sprawiedliwości?
Wszystko rozegrało się na oczach przechodniów w sobotnie popołudnie. Lawrence, uzbrojony po zęby, rzucił się na dwie kobiety – 19 i 31 lat – raniąc je poważnie. Przerażeni mieszkańcy nie mogli uwierzyć, że coś takiego wydarzyło się w ich spokojnej dzielnicy. To był prawdziwy akt bestialstwa!
DRAMAT W LEEDS! Mężczyzna z kuszą siała postrach na ulicy – ludzie uciekali w popłochu!
Sprawca nie wytrzymał presji?
Zamiast odpowiedzieć za swoje czyny przed sądem, Lawrence sam wymierzył sobie „sprawiedliwość” – zadał sobie poważne obrażenia, od których zmarł w szpitalu. Czyżby nie miał odwagi spojrzeć w oczy ofiarom i rodzinom, które skrzywdził? Niektórzy mówią wprost: taka śmierć to żadna strata!
Policja potwierdza: Lawrence działał sam, nie ma już żadnego zagrożenia dla mieszkańców. Sprawą zajmuje się wydział ds. zwalczania terroryzmu, ale śledczy są zgodni – to był jednostkowy przypadek. Teraz trwa analiza, co doprowadziło do tej zbrodni, ale jedno jest pewne: mieszkańcy mogą odetchnąć z ulgą.
Miasto oddycha z ulgą
Ofiary ataku powoli wracają do zdrowia. Jedna z kobiet już opuściła szpital, druga przeszła poważną operację, ale jej stan się poprawia. Mieszkańcy Leeds są zgodni – tacy ludzie jak Lawrence nie zasługują na współczucie. Zamiast żałować sprawcy, wszyscy myślą tylko o ofiarach i ich rodzinach.
Wielu pyta, czy system nie zawiódł, skoro ktoś taki mógł swobodnie chodzić po ulicach z kuszą i bronią. Jednak po śmierci Lawrence’a nikt nie ukrywa ulgi – nie będzie procesu, nie będzie żmudnego dochodzenia. Sprawca już nie skrzywdzi nikogo więcej.
Owen Lawrence nie żyje. Jego śmierć nie jest tragedią, a raczej ostatecznym końcem historii, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Najważniejsze, że mieszkańcy Leeds mogą czuć się bezpieczniej – a sprawiedliwość, choć w nietypowy sposób, została wymierzona.
Więcej o tej zbrodni przeczytasz TUTAJ.
Discussion about this post