Czy to jeszcze polityka, czy już cyrk? Posłanka Partii Pracy Taiwo Owatemi wywołała burzę, zgłaszając do zwrotu £900 za „czynsz dla psa”! Czy podatnicy powinni płacić za luksusy parlamentarzystów?
„Czynsz dla psa” – absurd czy norma?
Taiwo Owatemi, posłanka Partii Pracy, znalazła się w ogniu krytyki po tym, jak ujawniono jej nietypowy wydatek. £900, które zgłosiła do zwrotu z tytułu prowadzenia biura poselskiego i pełnienia funkcji parlamentarzysty, to opłata naliczona przez właściciela jej wynajmowanego mieszkania w Londynie za obecność jej ukochanego cockapoo o imieniu Bella. Tak, dobrze czytacie – „czynsz dla psa”!
Co ciekawe, wszystko odbyło się zgodnie z zasadami. Posłowie mogą ubiegać się o zwrot kosztów związanych z pracą i życiem w Londynie, jeśli ich okręg wyborczy znajduje się poza stolicą.
Ale czy to oznacza, że podatnicy powinni płacić za utrzymanie zwierząt polityków? Brytyjczycy są oburzeni!
„Hańba!” – głosy oburzenia
Organizacje społeczne i podatnicy nie kryją gniewu.
Aktywiści na rzecz osób z niepełnosprawnościami nazwali ten wydatek „hańbą”, szczególnie w kontekście cięć w wysokości £5 miliardów w budżecie na świadczenia dla osób niepełnosprawnych.
TaxPayers’ Alliance grzmi: „To skandal! Posłowie powinni pokrywać koszty związane ze swoimi zwierzętami z własnej kieszeni!”.
Czy Taiwo Owatemi zapomniała, że pieniądze publiczne powinny służyć wszystkim obywatelom, a nie finansować luksusowe życie parlamentarzystów?
Rząd reaguje – czas na zmiany?
Minister ds. bezpieczeństwa Dan Jarvis postanowił działać.
Choć przyznał, że Owatemi działała zgodnie z przepisami, sam nigdy nie skorzystałby z takiej możliwości. Jarvis zapowiedział rewizję zasad rozliczania wydatków przez parlamentarzystów. „Nie zrobiłbym tego i nigdy tego nie zrobiłem” – powiedział minister.
Rząd zamierza zwrócić się do Niezależnego Urzędu ds. Standardów Parlamentarnych (IPSA), aby przeanalizować sprawę i rozważyć zmianę regulaminu. IPSA przyznało się do błędów w udzielaniu informacji posłance i przeprosiło za zamieszanie.
Kim jest Taiwo Owatemi?
Taiwo Owatemi jest posłanką od 2019 roku i znana jest ze swojej miłości do zwierząt.
Często dzieli się zdjęciami swojego psa na mediach społecznościowych, a także wspiera organizacje charytatywne zajmujące się pomocą dla zwierząt.
Jednak jej decyzja o zgłoszeniu „czynszu dla psa” jako wydatku służbowego wywołała pytania o granice między prywatnym życiem a obowiązkami publicznymi.
Co na to Brytyjczycy?
Mieszkańcy Wysp Brytyjskich są podzieleni.
Jedni uważają, że posłanka ma prawo do zwrotu kosztów zgodnie z przepisami, inni twierdzą, że takie wydatki powinny być pokrywane z prywatnych funduszy.
W mediach społecznościowych aż huczy od komentarzy:
„Czy ja też mogę zgłosić czynsz za mojego kota?”, „To absurd! Politycy żyją w innym świecie!”
„Skoro można zgłaszać takie rzeczy, to może czas na czynsz za moje akwarium?”.
Czy parlament zmieni zasady?
Sprawa Taiwo Owatemi pokazuje rosnące niezadowolenie społeczeństwa wobec sposobu zarządzania finansami przez parlamentarzystów.
Czy rząd zdecyduje się na konkretne działania? Czy zmiany w regulaminie faktycznie poprawią przejrzystość wydatków publicznych?
Jedno jest pewne – temat „czynszu dla psa” jeszcze długo będzie rozgrzewać brytyjską opinię publiczną. A posłowie? Cóż, może warto zastanowić się nad tym, jak ich decyzje wpływają na zaufanie obywateli…
Discussion about this post