Zabójca 18-letniego studenta Henry’ego Nowaka będzie musiał spędzić znacznie więcej czasu w więzieniu, zanim będzie mógł w ogóle ubiegać się o zwolnienie warunkowe.
Court of Appeal zwiększył w czwartek minimalny okres kary Vickruma Digwy z 21 do 25 lat, uznając wcześniejszy wyrok za zbyt łagodny.
Digwa nadal ma dożywotni wyrok za morderstwo. Zmiana nie oznacza więc zamiany „21 lat więzienia na 25 lat”. Chodzi o minimum, które musi odbyć, zanim Parole Board będzie mogła w przyszłości rozważyć jego ewentualne zwolnienie, co potwierdził Attorney General’s Office.
Court of Appeal: 21 lat nie oddawało powagi zbrodni
Trzech sędziów Court of Appeal uznało, że poprzedni minimalny okres kary nie uwzględniał wystarczająco całkowitej powagi zabójstwa.
Lady Chief Justice Baroness Carr stwierdziła, że 21 lat było nie tylko łagodne, ale „unduly so” — nadmiernie łagodne.
Sąd wskazał przede wszystkim na dwie kwestie: wielokrotne użycie dużego ostrza wobec nieuzbrojonego i bezbronnego Henry’ego oraz zachowanie Digwy po ataku, które sędziowie uznali za szczególnie okrutne.
Henry miał 18 lat i wracał do domu
Do zabójstwa doszło wieczorem 3 grudnia 2025 roku w Southampton.
Henry Nowak, student pierwszego roku University of Southampton, wracał do swojego zakwaterowania po wieczorze spędzonym z przyjaciółmi.
Henry i Digwa wcześniej się nie znali.
Według oficjalnych ustaleń po krótkim kontakcie Digwa zaatakował go dużym sztyletem, zadając cios w klatkę piersiową oraz kolejne w brzuch i nogi. Hampshire Police podała po skazaniu, że Henry został ugodzony pięć razy.
Filmował Henry’ego, gdy ten umierał
Po ataku Digwa nie wezwał natychmiast pomocy.
Zamiast tego filmował ciężko rannego Henry’ego, także gdy ten próbował się oddalić, a później leżał na ziemi.
Court of Appeal uznał to zachowanie za przejaw szczególnego okrucieństwa, zwiększającego cierpienie i upokorzenie ofiary.
Digwa następnie wielokrotnie kłamał policjantom na temat tego, co się wydarzyło, przedstawiając siebie jako ofiarę rasistowskiego ataku.
Ława przysięgłych odrzuciła tę wersję wydarzeń.
Jego matka, Kiran Kaur, została później skazana za pomoc sprawcy po tym, jak usunęła z miejsca zbrodni broń użytą do zabójstwa.
Sam chciał krótszego wyroku
Sprawa trafiła do Court of Appeal z dwóch przeciwnych kierunków.
Attorney General Ellie Reeves skierowała wyrok do sądu w ramach Unduly Lenient Sentence Scheme, argumentując, że minimum 21 lat jest niewystarczające.
Jednocześnie sam Digwa próbował zakwestionować karę, twierdząc, że była ona zbyt surowa.
Court of Appeal odrzucił jego argumentację i zamiast zmniejszyć minimalny okres, zwiększył go o cztery lata.
Co z nożem, który Digwa mógł legalnie nosić?
Kwestia ostrza odegrała istotną rolę również przy wymiarze kary.
Digwa jest Sikhem i nosił przy sobie zarówno mniejszy kirpan, jak i większy sztylet związany z tradycją Nihang.
Przy pierwotnym wyroku sąd uznał, że mógł początkowo mieć prawnie uzasadniony powód do posiadania większego ostrza i zastosował punkt wyjścia 15 lat przed uwzględnieniem czynników obciążających.
Court of Appeal nie zakwestionował samego faktu, że początkowe noszenie broni mogło być zgodne z prawem.
Sędziowie podkreślili jednak, że legalność jej wcześniejszego posiadania nie zmniejsza powagi późniejszego użycia jej do zabicia bezbronnego człowieka.
25 lat nie oznacza automatycznego wyjścia z więzienia
Sąd uwzględnił 175 dni, które Digwa spędził w areszcie przed wydaniem wyroku.
W praktyce oznacza to, że od daty skazania pozostaje mu do odbycia minimum 24 lata i 190 dni, zanim możliwe będzie rozważenie zwolnienia warunkowego.
Nawet po upływie minimum zwolnienie nie jest automatyczne. W przypadku kary dożywocia Parole Board musi uznać, że dalsze przetrzymywanie skazanego nie jest już konieczne ze względów bezpieczeństwa publicznego.
Rodzina: walka o sprawiedliwość się nie skończyła
Rodzina Henry’ego przyjęła decyzję sądu jako ważny krok, ale podkreśliła, że nie zamyka ona całej sprawy.
Bliscy powiedzieli po rozprawie, że sami otrzymali „dożywotni wyrok żałoby” i że ich walka o prawdę oraz odpowiedzialność jest daleka od zakończenia.
Chodzi między innymi o reakcję policji w noc zabójstwa.
Nagrania z kamer funkcjonariuszy pokazały, że śmiertelnie ranny Henry został zakuty w kajdanki, mimo że informował policjantów, iż został ugodzony nożem i ma problemy z oddychaniem. Okoliczności działań policji bada Independent Office for Police Conduct.
Ruszył też niezależny przegląd całej sprawy
26 października Home Secretary Shabana Mahmood ogłosiła również Henry Nowak Independent Review.
Przeglądem kieruje były Lord Chancellor Alex Chalk KC.
Pierwszy etap ma zbadać m.in., czy w pięciu latach poprzedzających zabójstwo istniały informacje lub sygnały dotyczące Digwy, na które policja, służba zdrowia, samorządy, placówki edukacyjne lub inne instytucje powinny były zareagować.
Ma również zostać zbadane, w jaki sposób po śmierci Henry’ego instytucje wymiaru sprawiedliwości traktowały jego rodzinę.
Home Office zapowiedziało, że pierwszy raport ma trafić do Home Secretary do marca 2027 roku.
Wyrok Court of Appeal rozstrzyga więc kwestię minimalnego okresu kary dla zabójcy.
Znacznie szersze pytania dotyczące tego, czy śmierci Henry’ego można było zapobiec oraz czy państwowe instytucje właściwie zareagowały przed i po jego zabójstwie, pozostają nadal otwarte.



